niedziela, 11 sierpnia 2013

Akcja Oszczędzanie

W związku z akcją Oszczędzanie postanowiłam że wszystkie 2 zł i 5 zł jakie mam w portfelu będą trafiać do skarbonki. Zalety są dwie: oczywiście szansa na uzbieranie konkretnej kwoty plus utrudnione wydawanie na słodycze (bo łatwiej wydać 2 złote na loda na patyku niż rozmieniać dwie dychy).
Szybko pojawił się jeden problem - nie mam skarbonki ;) Wiem że może ją udawać jakikolwiek słoik, pudełko z wydrążonym otworem na monety etc, ale mój zmysł estetyczny domaga się prawdziwej Skarbonki-Świnki i w związku z tym wybrałam się na internetowe poszukiwania.


OPCJA PIERWSZA
Zalety: estetyka i aż serce rośnie kiedy świnka się powoli napełnia
Wady: zakup jednorazowy, bo jedynym sposobem odzyskania pieniędzy jest rozbicie świnki (chociaż z moimi skłonnościami do wydawania może to okazać się zaletą...)



OPCJA DRUGA
Zalety: estetyczna, ładna, pasuje do każdego wnętrza, wielorazowego użytku
Wady: niewielki rozmiar, wysoka cena

 OPCJA TRZECIA
 Zalety: niedroga, wielorazowego użytku, pasowałaby do moich fioletowych ścian
Wady: nieco dziecinna, brak stylu



A koniec końców pewnie i tak skończy się na wyprawie do Empiku i Pepco i grzebaniu w przecenach... 



PS. Wiem że wydawanie pieniędzy na specjalną skarbonkę-świnkę po to żeby oszczędzać jest absurdalne, ale CHCĘ mieć taką skarbonkę i nic na to nie poradzę.


18 komentarzy:

  1. cudowne są te świniusie :)) moja kolezanka ma taką swinke ze jak wrzuci monete to kręci ogonkiem :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha, mokah, fajna musi być ta świnka Twojej koleżanki ! :D
    Ja pewnie też kupie sobie świnkę taką, ale dopiero jak uda mi się przeprowadzić i będę dekorować swój nowy pokój :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze jak jestem u niej to wrzucam jej zlotowke i ciesze sie jak reksio na szyneczke, ona tam nic nie wrzuca tylko znajomi fajny bajer :))

      Usuń
    2. chytre. trzeba wrzucać po 10 groszy żeby się koleżanka nie wzbogaciła zanadto na swojej śwince :D

      Usuń
    3. ta swinka dziala tylko na ciezsze monety :)

      Usuń
  3. Ja zbieram dwuzłotówki na weekend w SPA :) A co do skarbonki - kup sobie ładną, cel jest szczytny, a i przyjemniej Ci będzie oszczędzać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to! Ładna skarbonka zachęci do zbierania pieniążków. :)
      Ja problemu z oszczędzaniem nie mam, u mnie wszystko leży na koncie. Teraz zbieram na wakacje z Ukochanym i dobrze mi idzie. We wrześniu możemy wybrać się nad upragnione wybrzeże Costa Brava.
      Powodzenia! ; )

      Usuń
    2. ja też w sumie po pensji robię od razu przelew na fundusz inwestycyjny, a poza tym odkładam na lokatę, ale denerwuje mnie takie przeciekanie drobnych sum między palcami. więc skarbonka to taki dodatkowy fundusz przeznaczany tylko i wyłącznie na samolubne przyjemności :)

      Usuń
  4. Ja mam taką wielką świnkę porcelanową :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam w planach oszczędzanie, muszę się w końcu ogarnąć ;) Przezroczysta świnka podoba mi się najbardziej chyba ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwsza, przezroczysta skarbonka chyba jest najbardziej odpowiednia ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Genialny pomysł będzie mniej kasy na słodycze, ale potem będziesz mogła kupić jakiś ciuszek. :D 2 mi się najbardziej podoba, ale racja żeby oszczędzać trzeba wydać chore...

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mi się ten pomysł podoba. Aż się zastanawiam czy się nie przyłączyć, bo z oszczędzaniem u mnie kiepsko.

    OdpowiedzUsuń
  9. ta pierwsza jest przezroczysta? bajer !! sama kupilam sobie kiedys sliczna swinke skarbonke i udalo mi sie zaoszczedzic sporo, na szczescie na koniec nie musialam jej rozbijac.

    OdpowiedzUsuń
  10. Opcja pierwsza najlepsze:) ja mam skarbonkę ze sklepu wszystko za 5 zł, nie da rady z niej pobierać, jest w euro i motywuje;D i mam skarbonkę w serduszka, którą dostalam od Mojego na walentynki:) Wrzucałam tam groszaki, wczoraj podliczyłam - 157 zł:) Piękny wynik:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Według mnie najlepsza druga świnka, bo będzie też fajną ozdobą pokoju. Choć rzeczywiście jeśli taka świnka miałaby kosztować kilkadziesiąt złotych to policz sobie, ile to wrzuconych monet :)

    OdpowiedzUsuń
  12. hahah :) wstyd się przyznać ale ja potrafiłam wyciągać pieniążki z każdej skarbonki "tylko do rozbicia" :)

    OdpowiedzUsuń